Buty biegowe ze śrubami – poradnik

Przyszła zima!

Jeśli myśleliście o tym jak dalej biegać w nadchodzących śniegach bez ciągłych poślizgów przy każdym kroku, możecie wybrać kilka możliwych rozwiązań:

1) możecie kupić drogie, zimowe specjalistyczne buty z kolcami, takie jak np. Salomon Spikecross:

salomon-spikecross-3-cs-1

2) możecie używać różnych nakładek z kolcami, takich jak Yaktrax:

yaktrax_540

3) albo możecie wziąć swoje stare buty i wkręcić w nie śruby:

gotowe-buty

Rozważmy te opcje:

1) Jeżeli mieszkasz w górach lub w miejscu zwykle pokrytym lodem i śniegiem i nie masz nic przeciwko wydaniu jakiś 600zł na zimowe buty, wtedy pierwsze rozwiązanie wydaje się być rozsądne.

2) Jeżeli chcesz biegać w różnych butach w trakcie zimy, nakładki dadzą Ci taką możliwość. Minusami tego rozwiązania jest moim zdaniem to, że nakładki lepiej sprawdzają się przy chodzeniu niż przy bieganiu, dają mniej kontroli niż buty z kolcami lub śrubami i nadal są kilkukrotnie droższe niż ostatnie rozwiązanie.

3) Tego rozwiązania używam na co dzień w czasie zimy. Śruby są najtańszym rozwiązaniem i dodatkowo, w zależności od ich jakości i rozmieszczenia, dają równie dobrą kontrolę i czucie nawierzchni co specjalne buty z kolcami. Co więcej, jeżeli uszkodzisz lub zgubisz śrubę, możesz ją z łatwością wymienić. Jeżeli zdecydujesz się na zmianę zimowego obuwia, możesz odkręcić śruby i wkręcić je w następną parę butów.

Jeszcze ostatnia rzecz zanim przejdę do tego jak wkręcać śruby w buty: bądźcie rozsądni – nikt nie potrzebuje takich rozwiązań podczas zwykłych wolnych wybiegań na miejskich chodnikach. Są one potrzebne na lodzie lub ubitym śniegu, szczególnie jeżeli planujecie szybsze jednostki treningowe.

Dobra, przejdźmy do rzeczy.

Po pierwsze trzeba zdecydować jakich użyć butów. Ja polecam, albo buty trailowe, z agresywnym bieżnikiem (możliwie grubymi wypustkami) albo dobrze amortyzowane buty z dużą ilością pianki. Następną ważną rzeczą jest to, że nie można używać do tego butów z gazowymi/płynnymi/żelowymi systemami w podeszwie, gdyż mogą one ulec przebiciu i zniszczeniu. Bierzcie pod uwagę buty z piankową podeszwą – jakąkolwiek.

Gdy po raz pierwszy zacząłem myśleć o polepszeniu przyczepności na lodzie, miałem właśnie zamiar wyrzucić parę Brooksów Glycerin 7 mających już 1200km na liczniku – i w ten sposób dałem im drugie życie 🙂

but-bez-srub

Po drugie, trzeba wybrać śruby. Jeżeli masz wątpliwości, czy to zadziała, możesz na początek użyć jakichkolwiek śrub, które znajdziesz w domu. Weź tylko pod uwagę, że wszystkie śruby o gwincie dłuższym niż kilkanaście milimetrów mogą stanowić już problem dla Twoich stóp – szczególnie w przedniej części buta. Z drugiej strony, wszystkie śruby z gwintem krótszym niż 6-7 mm będą się szybko obluzowywać i wypadać, więc jeżeli nie chcesz wymieniać śrub po każdym biegu, używaj śrub z gwintem o długości ok. 10-13mm.

dlugosc-sruby

Na początku sam używałem zwykłych śrub, bo chciałem sprawdzić jak to jest biegać ze śrubami w butach, ale trzy lata temu kupiłem śruby przeznaczone do nabijania kół motocyklowych. Są też na rynku śruby specjalnie przeznaczone do butów biegowych, ale w większości przypadków są one jedynie droższe i nie mają żadnych dodatkowych zalet.

Główną zaletą tych śrub (i tych do motocykli i tych do biegania) jest wklęsły czubek, który z łatwością wbija się w lód i daje najlepszą przyczepność i kontrolę.

sruba-zblizenie-2 sruba-zblizenie

Dodatkową ich zaletą jest to, że są bardziej odporne na rdzę. Na zdjęciu poniżej są dwie śruby z mojego buta. Ta po lewej stronie jest używana od trzech sezonów, a ta po prawej przez jeden sezon (biegam w tych butach ok. 100-150km w trakcie każdej zimy) Jak widać, nawet po kilkuset kilometrach i kilku latach, śruba po lewej stronie nadal wygląda całkiem nieźle i nadaje się do dalszego użytku.

zuzycie-porownanie

Śruby, których używam można kupić za ok. 35 groszy za sztukę, więc zestaw do pary butów kosztuje ok. 9zł. Śruby te są zwykle sprzedawane w paczkach po 100 sztuk, więc za jakieś 35zł można kupić zestaw do trzech par butów i mieć kilka sztuk w zapasie, albo po prostu na jakieś dziesięć lat zimowego biegania 🙂

sruby-2 sruby

Jedyny sprzęt, jakiego potrzebujesz do wykonania tej roboty to śrubokręt. Jeżeli posiadasz elektryczny, to zaoszczędzisz sobie trochę wysiłku, ale zwykłym też sobie można poradzić.

srubokret

Ja lubię wkręcać więcej śrub w przednią część podeszwy, gdyż biegam ze śródstopia, ale Twój wybór powinien wynikać ze stylu biegania i terenu. Śruby w tylnej części buta są również ważne, gdyż zapewniają przyczepność na zbiegach. Dla mnie optymalnym rozwiązaniem są trzy rzędy śrub w przedniej części buta, gdyż daje mi to uczucie równej powierzchni pod stopą (przez pierwszy sezon używałem tylko dwóch zewnętrznych rzędów, ale rok temu dodałem trzeci – środkowy). W tylnej części buta wkręcam zwykle cztery śruby, po dwie z każdej strony buta.

wkrecanie

Trzeba pamiętać, żeby wkręcać śruby przez gumę, a nie bezpośrednio w piankę, gdyż ta nie da rady utrzymać śrub w miejscu.

Nie powinno się także zbyt mocno dokręcać śrub, gdyż gwint może uszkodzić gumę oraz piankę i skończymy z obluzowaną śrubą.

wkrecenie

Jeżeli obawiasz się o długość śruby, możesz użyć podkładki, która skróci gwint i zapobiegnie wchodzeniu główki śruby w podeszwę. To rozwiązanie zmniejsza też uczucie biegania po nierównym terenie podczas używania śrub czy kolców i daje uczucie równej nawierzchni pod stopą.

gotowy-but

Oto buty ze śrubami. Są idealne na lód, praktycznie nie da się w nich poślizgnąć.

W zbitym śniegu również świetnie dają sobie radę, można co prawda poczuć trochę ześlizgu, gdyż śnieg nie daje takiego chwytu śrubom jak lód, ale różnica pomiędzy śrubami, a zwykłym butem jest olbrzymia. W tych butach można naprawdę biegać interwały w śniegu, czy lodzie bez specjalnego zmniejszania tempa.

W puchu, roztopach i błocie nie można liczyć na cuda – w takich warunkach najlepiej zdają egzamin agresywne bieżniki butów trailowych, ale poza tym buty ze śrubami potrafią zdziałać cuda.

Wreszcie, niektórzy obawiają się biegać w butach ze śrubami po chodnikach lub drogach. Rzeczywiście nie nazwałbym tego najprzyjemniejszym odczuciem, ale zarówno przyczepność jak i komfort są do zaakceptowania nawet na odkrytych chodnikach czy ulicach. Jeżeli musisz przebiec kilkaset metrów, aby dotrzeć do swojej ulubionej oblodzonej lub zaśnieżonej ścieżki 🙂 śruby z pewnością sobie poradzą.

Wszystkie wyżej wspomniane patenty niosą ze sobą jedno wspólne zagrożenie, w szczególności dla Panów. Jeżeli po szybkim i ciężkim treningu wrócicie zmęczeni i zziajani do domu i z rozpędu wejdziecie w tych butach na swoją drewnianą podłogę, to w zależności od sprawności Waszej Pani domu, możecie skończyć z poważnym urazem i długim zakazem biegania z czymkolwiek metalowym pod butami… Trzeba na siebie uważać… 🙂

To już wszystko. Jeśli masz jakieś pytania, nie wahaj się zapytać. Do zobaczenia na śniegu i lodzie 🙂

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.