Buty do biegania – część 2. – kupujemy buty

To druga część posta dotyczącego wybierania i kupowania butów do biegania. Pierwszą część możesz przeczytać tutaj. W tej części opowiem o tym jak ja kupuję moje buty oraz o tym co powinno się rozważyć podczas kupna butów, żeby później być zadowolonym ze swojego wyboru.

Dobra, idziemy kupować buty biegowe!

Kupujących można podzielić na dwie podstawowe grupy, pierwsza z nich chce podejmować decyzje samodzielnie, na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia, a druga woli oprzeć się raczej na rekomendacji sprzedawców.

Podczas, gdy większość biegaczy można umieścić gdzieś pomiędzy tymi kategoriami, rozważmy przypadki ekstremalne:

Jeżeli chcesz oprzeć się całkowicie na opinii sprzedawcy, to musisz wiedzieć tak naprawdę tylko jedną rzecz – adres dobrego sklepu biegowego i mam na myśli naprawdę sklep biegowy – nie sklep Nike’a, Adidasa, czy Reeboka – ale sklep dla biegaczy. Twój sprzedawca zapyta o Twoją wagę, kilometraż, doświadczenie oraz preferencje biegowe. Zmierzy i oceni Twoje stopy i może postawi Cię na bieżnię albo inne urządzenie, a co najważniejsze – doradzi Ci w sprawie wyboru modelu buta. Wszystko co musisz zrobić to współpracować ze sprzedawcą i być szczerym. Pamiętaj, że jeżeli spróbujesz udawać kogoś innego, to rekomendacja sprzedawcy też będzie dopasowana do kogoś innego… wyświadcz sobie przysługę i nie ucz się tej lekcji na własnych błędach.

Jeżeli natomiast nie lubisz wdawać się w dyskusję ze sprzedawcami i chcesz samemu podejmować decyzje, musisz zrobić całą robotę samemu.

Zakładam, że wiesz już jakiego rodzaju butów szukasz i czy chcesz buty z elementami kontrolującymi przetoczenie. Jeżeli nie, to przeczytaj pierwszą część tego posta.

rozmiarowka-butowPowiedzmy, że chcę kupić kolejną parę lekkich butów treningowych, wchodzę do mojego ulubionego sklepu biegowego w Warszawie (Ergo, lub Sklep Biegacza) i pytam sprzedawcę o lekkie treningówki dla neutralnego biegacza. Każdy sprzedawca w takiej sytuacji najprawdopodobniej zareaguje podobnie, to znaczy zapyta: „jaki rozmiar Pan potrzebuje?”. Nie wiem dlaczego, ale jedyny wspólny standard numeracji butów biegowych różnych firm to rozmiar wkładki w centymetrach, zwany również japońskim. Noszę buty do biegania w rozmiarze 31cm, to jest 47,5 dla butów Brooks i Nike, 48 dla Saucony i Adidasa oraz 49 dla Asicsa. Wracając do pytania zadanego przez sprzedawcę, najbezpieczniej jest podać rozmiar w centymetrach, aby on/ona – jako profesjonalista – wyszukał właściwe rozmiary butów do przymierzenia. Zdarza się również, że nawet różne modele tej samej firmy w tym samym rozmiarze wydają się być różne, gdyż mogą mieć wyższe przody, czy inną krzywiznę wkładki, więc upewnij się, że nie podejmiesz swojej decyzji bez przymierzenia każdego modelu.

Jeśli nie znasz rozmiaru własnej stopy, możesz zmierzyć ją w sklepie, lub zrobić to samemu w domu. Sposobów na pomiar stopy jest wiele, każdy chyba mierzył wielkość stopy i nie jest to coś szczególnie trudnego – możesz po prostu przystawić stopę piętą do ściany, przysunąć książkę lub jakieś pudełko do palców, a następnie zmierzyć odległość od ściany do pudełka/książki przy użyciu taśmy krawieckiej – nie ma tutaj żadnych tajnych chwytów. Nieważne jak to zrobisz, postaraj się zmierzyć stopy najdokładniej jak możesz, sprawdź też, czy  Twoje stopy nie różnią się wielkością od siebie. Ważną kwestią jest też kształt twojej stopy (palców). (stopa egipska – duży palec najdłuższy, a każdy następny proporcjonalnie krótszy; grecka – drugi palec najdłuższy; rzymska – duży palec i kolejne dwa są tej samej długości). Rodzajów stopy jest więcej niż te trzy, ale to co jest ważne to to, że o ile nie masz standardowej (egipskiej) stopy, potrzebujesz prawdopodobnie trochę większe buty, gdyż Twój drugi palec potrzebuje więcej przestrzeni. To jest też mój przypadek (stopa grecka), więc moje buty biegowe muszą być przynajmniej centymetr dłuższe niż moje stopy. Ludziom o egipskich stopach wystarczą zwykle buty do biegania o pół centymetra dłuższe od ich stóp. Po co Ci większy but? Po to, że Twoje stopy puchną podczas biegania, Twoje stopy pracują również w butach (przesuwają się do przodu i do tyłu) i z pewnością nie chciałbyś, żeby Twoje palce dotykały przodów butów kilka tysięcy razy podczas biegu – to pewny przepis na schodzące paznokcie.

Jeżeli znasz już swój rozmiar stopy i jesteś gotowy do mierzenia butów, to co dalej? Teraz załóż swoje biegowe skarpetki, które wziąłeś ze sobą do sklepu, a jeżeli zapomniałeś je wziąć – kup nową parę w sklepie. To ważne, gdyż skarpetki biegowe są zwykle grubsze niż zwykłe skarpetki i może to właśnie stanowić różnice pomiędzy butem dobrym, a zbyt ciasnym.

Następny krok to odpowiednie zawiązanie butów. Pomimo, iż zabiera to trochę czasu, a Ty masz zamiar przymierzyć kilka par butów z rzędu, właściwe napięcie sznurówek robi kolosalną różnicę w odczuciach. Kupując buty, powinieneś związać je dokładnie tak samo jak robisz to wychodząc biegać.

W celu dobrego wyczucia butów, załóż oba buty na nogi, a nie tylko jeden, jak czasami robi się kupując zwykłe buty – nie chodzi tutaj tylko o rozmiar, ale również na odczucia w ruchu, Twoje stopy muszą więc pracować w takich samych warunkach. Dodatkowo, Twoje stopy mogą nie być dokładnie takie same i mogą też inaczej pracować w bucie. Musisz wziąć to pod uwagę, chyba że chcesz wyjść ze sklepu tylko z jednym dobrze dopasowanym butem.

Najważniejsza rzecz przy kupowaniu butów to brak pośpiechu. Nie idź kupować butów biegowych, jeżeli nie masz wystarczająco dużo czasu. Musisz spędzić przynajmniej po kilka minut w każdych butach, żeby ocenić ich dopasowanie. Najpierw przejdź się w butach, potem podskocz kilkukrotnie (nie, nie wyglądasz głupio – głupio byłoby biegać w niedopasowanych butach) następnie potruchtaj trochę. Większość sklepów dla biegaczy zapewnia już bieżnie do biegania – to świetne rozwiązanie, więc skorzystaj z niego jeżeli możesz, ale nie ograniczaj się tylko do bieżni. Żadna bieżnia nie zapewni Ci takich odczuć jak normalny bieg. Większość sklepów nie pozwoli Ci wyjść na zewnątrz, żeby pobiegać, ale możesz to zrobić wewnątrz każdego sklepu. Pobiegaj przynajmniej przez kilka minut. Poczuj, jak stopy przesuwają się w bucie. Sprawdź, czy nie ześlizgują się na boki (but zbyt szeroki). Upewnij się, że nic Cię nie boli i nie ociera, wreszcie oceń odczucia jakie daje Ci but (rodzaj i ilość amortyzacji, kształt buta, to jak się zgina, odbicie itp.) Podsumowując, but musi być idealnie wygodny. Jeśli nie jest taki w sklepie to wyobraź sobie jak Twoja spuchnięta stopa będzie się w nim czuła po kilku tysiącach kroków.

Wreszcie, weź pod uwagę, że Twoje stopy są unikalne, a poszczególne firmy robią różne rodzaje butów. Nigdy nie staraj się dopasować swojej stopy do danej marki butów tylko dlatego, że ktoś powie Ci, że buty tej firmy są świetne. Mi na przykład bardzo podobają się buty Nike’a i szczerze uważam, że Nike robi bardzo dobre buty biegowe, niestety żaden model butów Nike nie pasuje do mojej stopy. Posiadam jedną parę Nike Pegasusów (moje pierwsze buty biegowe) i przebiegłem w nich prawie tysiąc kilometrów, ale pomimo tego, że robiłem z nimi różne paskudne rzeczy przy użyciu nożyczek i szczypiec, to nie byłem w stanie dostosować ich w pełni do stopy i mimo wszystko obcierały mnie w okolicach łuku stopy przy biegach dłuższych niż pięć kilometrów.

Pamiętaj, że najważniejszy jest Twój komfort i odczucia, a nie wskazówki sprzedawcy. Moje ostatnie buty to Adidas Response Boost 2.0 Techfit. Gdy je kupowałem, sprzedawca robił wszystko, żeby zniechęcić mnie do tego zakupu. Powtarzał mi, że to nie jest model do dłuższych biegów, że jestem przynajmniej o 10 kg zbyt ciężki na ten model i że powinienem wybrać inne buty. Ja czułem się w nich dobrze (i były one przecenione o 50%) więc zdecydowałem, że zaryzykuję je mimo wszystko. Do dzisiaj przebiegłem w nich prawie 300 kilometrów, a w tę niedzielę założyłem je na długie wybieganie. Podobają mi się, moje stopy i nogi czują się świetnie po bieganiu w nich, nawet dłuższych dystansów, a ja jestem naprawdę zadowolony z mojego wyboru, szczególnie za 219zł.

No dobrze, podsumowując wszystko w dziesięciu punktach – kupując buty powinieneś:

  • przed pójściem do sklepu, wybrać interesujące Cię modele (oraz zapoznać się z ich specyfikacją, na wypadek gdyby sprzedawca jej nie znał),
  • znać rozmiar swoich stóp w centymetrach,
  • przymierzyć buty, które są od 0,5 do 1 cm dłuższe od Twoich stóp,
  • mieć na nogach swoje skarpetki biegowe, lub kupić podobną parę w sklepie,
  • wziąć pod uwagę, że stopy puchną w ciągu dnia oraz podczas biegania, więc wizytę w sklepie najlepiej zaplanować na popołudnie (lub wziąć ten fakt przynajmniej pod uwagę podczas doboru wielkości buta),
  • założyć oba buty, gdyż Twoje stopy mogą się od siebie różnić i różnie pracować w bucie,
  • Zawiązać dobrze sznurowadła, w taki sposób w jaki robisz to wychodząc normalnie biegać,
  • Przejść się, podskoczyć kilkukrotnie i przebiec się w każdym modelu i to nie tylko na bieżni,
  • Pamiętać, że komfort i odczucia są najważniejsze przy wyborze buta (po tym jak już wybrałeś buty danej kategorii),
  • Zaufać sobie, a nie sprzedawcy – w końcu to nie sprzedawca będzie biegał w Twoich butach.

Teraz musisz już tylko zacząć kupować :), zdobyć własne doświadczenia w kupowaniu  butów biegowych, a jeżeli  jest coś co pomaga Ci w doborze butów, a nie zostało tutaj wymienione, podziel się proszę z nami swoim doświadczeniem.

Dodaj komentarz